.Kontakt

Związek Polskich Plantatorów Chmielu

ul. Opolska 4A

24-310 Karczmiska

Tel. 81 829 10 78

E-mail: biuro@zppch.eu

Newsletter

Aktualności

Stephan Barth Pierwszy prezes Niemieckiego Związku

Stephan Barth Pierwszy prezes Niemieckiego Związku

01.05.2012

Zbiory roku 2011 to już czwarte z rzędu udane zbiory chmielu, którymi może się cieszyć region Hallertau. Także w innych niemieckich rejonach uprawowych, ba, w całej Europie, wyrósł udany chmiel. Zbiory zaczęły się też w USA, gdzie spodziewane są plony na poziomie co najmniej średnim.

Dla rynku chmielu oznacza to, że możemy przyjąć, iż wielkość światowych zbiorów będzie tego samego rzędu wielkości, co wolumen zbiorów zeszłorocznych. Znaczne redukcje powierzchni uprawowej dokonane po zbiorach roku 2010 w wysokości ok. 3500 ha zostały chyba skompensowane przez korzystne warunki wegetacji. Po zbiorach 2010 r. specjaliści przyjmowali, że zapasy chmielu w magazynach browarów, firm handlowych prowadzących obrót chmielem oraz plantatorów odpowiadają mnie więcej zapotrzebowaniu na jeden rok produkcji piwa. Jeśli więc branży chmielarskiej w wyniku znowu dobrych plonów chmielu nie uda się szybko położyć tamy nadmiernie wysokim zbiorom, których nadwyżka nad zapotrzebowaniem począwszy od zbiorów 2008 r. nigdy wynosiła mniej niż 1700 t, dojdzie w szybkim tempie do tego, że zapasy chmielu osiągną poziom dwóch lat jego prognozowanego rocznego zużycia.
 
Przyczyny, z powodu których w ostatnich latach dochodziło do powtarzającej się co roku nadprodukcji, były już przez wielu dokładnie i fachowo objaśniane. Oszczędzę Państwu i sobie powtarzania znanych faktów.
 
Tym, co może nie jest powszechnie aż tak dobrze znane, wydaje się być fakt, że USA i Niemcy wytwarzają już ok. 70 - 75 % światowej produkcji alfa-kwasów i prawdopodobnie wypracowują łącznie 70 - 80 % zafakturowanych przychodów. Oba te produkujące chmiel kraje muszą więc być zainteresowane uzdrowieniem i stabilizacją światowej branży chmielarskiej. Niemiecka branża chmielarska wypracowała swoją ponadprzeciętną pozycję na rynku światowym także dzięki szeroko zakrojonemu poparciu i przewidującej polityce gospodarczej państwa bawarskiego oraz wielu europejskich i federalnych niemieckich ministerstw i władz. Nie możemy też przy tym zapominać o pomocnej roli euro, które od chwili wprowadzenia wspólnej waluty europejskiej bardzo wyraźnie pokazywało naszą konkurencyjność.
 
Wróćmy jednak do rynku. Niemiecka branża chmielarska musi się obudzić. Nie może dojść do powstania góry chmielu odpowiadającej w przeliczeniu dwuletniemu zapotrzebowaniu browarów. Rynek byłby wtedy w zakresie większości odmian na wiele lat skrajnie zagrożony.
 
Wykarczowania znacznych areałów po zbiorach 2011 r. definitywnie nie unikną też niemieccy plantatorzy. Również firmy handlowe prowadzące obrót chmielem powinny zadać sobie pytanie, czy wygodna forma realizacji zaopatrzenia poprzez pool nie utrwaliła nadprodukcji i czy nie wykształciła u plantatorów mentalności bezrefleksyjnych odstawiaczy towaru. Nic bowiem nie unaocznia lepiej nadprodukcji jak kiepska cena zbytu uzyskana w ramach normalnego skupu albo – co jeszcze gorsze – niesprzedany towar we własnym magazynie. W innym razie zaczyna obowiązać zasada: co z oczu – czyli, mówiąc otwartym tekstem: co w poolu – to z serca.
 
W ostatnich dwóch latach zbiorów chmiel odmian wysokogoryczkowych był rozliczany nawet już tylko po cenie 1,00 – 1,50 euro. Trudno zakładać, że w opisanych przeze mnie warunkach zmieni się to na lepsze.
 
Nie bacząc na kiepską sytuację na wolnym rynku chmielu, branża chmielarska w Niemczech podejmuje szeroko zakrojone i kosztowne starania mające na celu utrzymanie – a w miarę możliwości nawet podniesienie – dobrej renomy i jakości niemieckiego chmielu. Przykładowo i tak już bardzo gęste sito wewnątrzfirmowych kontroli jakości będzie w przyszłości wspierane przez przeprowadzaną w ramach Neutralnej Oceny Jakości kontrolę pod kątem stosowania środków ochrony roślin. Powstające w związku z powyższym dodatkowe koszty w wysokości 200 000 EUR zostaną pokryte po połowie przez stowarzyszenie producentów chmielu HVG oraz przez firmy handlowe prowadzące obrót chmielem zrzeszone w Niemieckim Związku Przemysłu Chmielarskiego.

Żródło: "Hopfen Rundschau" Nr 9, 15.09.2011/62
Powrót